autor: Jakub Babicki

Z racji tego, że mam ostatnio bardzo mało czasu ze względu na nawał obowiązków, to podrzucam moje notatki, które na bieżąco prowadzę w warunkach polowych. Niech każdy wyciągnie sobie z tego coś dla siebie i wyprowadzi własne wnioski.

Przede wszystkim rozpatrując skuteczność szczepień w populacji, należy wziąć masę zmiennych, które z reguły zwolennicy i propagatorzy preparatów genetycznych na C-19 nie biorą pod uwagę. Podam przykłady tego, co najczęściej się ignoruje porównując szczepionych z nieszczepionymi i próby oszacowania skuteczności tych interwencji wakcynologicznych:

1. W większości są to szacunki relatywnej skuteczności. Relatywna skuteczność jest zwodnicza przy wyprowadzaniu wniosków dotyczących skuteczności populacyjnej. Przy realnym wpływie na populacje liczy się absolutna redukcja ryzyka.

2. Nikt nie ustalił ile zaszczepionych miało wcześniej kontakt z wirusem, choćby bezobjawowo i nabyło na niego jakąś odporność;

3. Ile z tych osób zaszczepionych jest ozdrowieńcami i w jakim stopniu chroni ich szeroka i multiwalentna odporność wyindukowana na cały wirion, a nie jedynie monolityczne przeciwciała wymierzone w wąski target, jakim jest S1;

4. W wymiarze populacji nie znamy realnych proporcji i wpływu na dane następujących zmiennych: ilość niezaszczepionych, którzy nie zetknęli się z wirusem; ilość niezaszczepionych którzy zetknęli się z wirusem; ilość ozdrowieńców zaszczepionych; ilość ozdrowieńców niezaszczepionych; ilość zaszczepionych bez wcześniejszego kontaktu z wirusem; Te wszystkie zmienne mają wpływ na dane np. w jakim stopniu szczepionych ozdrowieńców chroni nabyta odporność w toku wcześniejszej infekcji w porównaniu do tej poszczepiennej;

5. Wiemy już, że CDC zmieniło wytyczne dla testowania osób zaszczepionych, a także przestało pełnowymiarowo rejestrować przypadki infekcji przełomowych w maju, kiedy trendy tych infekcji i hospitalizacji zaszczepionych zaczęły rosnąć. Skoro progi Ct dla reakcji rtPCR różnią się w wytycznych dla zaszczepionych i niezaszczepionych oraz panuje klimat faworyzowania tych preparatów genetycznych, to wnioski, że te szczepionki ratują życie są trochę naciągane; https://nitter.pussthecat.org/ScienceWDrDoug/status/1422374765109694464

https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/vaccines/fully-vaccinated-guidance.html

 

E71KTxfWUAIQxPS.jpg



Zwłaszcza, że dane te nie są spójne z tym co obserwujemy obecnie na świecie, czyli:

Rośnie liczba infekcji przełomowych, a także hospitalizacji ludzi w pełni zaszczepionych. Obecnie w Izraelu liczba zaszczepionych w pełni zaczyna przeważać w szpitalach, gdzie trafiają z ciężkim przebiegiem COVID. Dla osób 60+, dla których te szczepienia miały być takim zbawieniem, wygląda na to, że nie robią one żadnej różnicy, a wręcz trendy zaczynają być niekorzystne. Najnowsze dane z izraelskiego MoH pokazują dla 60+: 25 zgonów wśród pełni zaszczepionych, a liczba zaraportowanych pacjentów z ciężkim przebiegiem/krytycznym: 182 w pełni zaszczepionych i 46 nie w pełni zaszczepionych. Jeszcze w ostatnim tygodniu lipca na oddziały w ciężkim stanie trafiło 61 pacjentów z czego 50 było w pełni zaszczepionych. Dlatego iMoH musiał znormalizować te dane na 100k mieszkańców, aby na wykresie było widać przynajmniej, że szczepienia nie robią żadnej różnicy i by ukryć, że mogą one robić różnicę negatywną;

 

Israelsevere2.jpg

 

E62FxXpXMAEjH8q.png

 

Israelvacc3.jpg

 

E56nyg5XsAIl963.jpg

 

Tutaj jeszcze ciekawostki:

https://twitter.com/OS51388957/status/1419802760942338049/photo/1

https://twitter.com/GiladAtzmon/status/1417055643580747780

Przykłady innych krajów z wysokim ratio szczepień:

Islandia: 

 

Islandia.png

 

Iceland.jpg

 

https://www.icelandreview.com/society/covid-19-in-iceland-vaccination-has-not-led-to-herd-immunity-says-chief-epidemiologist/

https://nitter.pussthecat.org/TheRustler83/status/1420833480162828293

https://nitter.pussthecat.org/dontbetyet/status/1422279901793619973

Szkocja: https://nitter.pussthecat.org/LNeuroscientist/status/1421616471801794563

Seszele: https://nitter.pussthecat.org/Fynnderella1/status/1422779586950074371

Po bardzo dokładne i obiektywne analizy danych z Izraela i Anglii odsyłam do Dr Zhanga:

https://nitter.pussthecat.org/Dr_Zhang1/status/1419424585385234434
https://nitter.pussthecat.org/Dr_Zhang1/status/1415485162113077260

Robert Malone to lekarz, naukowiec, specjalista od wakcynologii, czołowy ekspert od bioetyki i broni biologicznych. Wynalazł technologie mRNA w szczepionkach, w przeszłości konsultant rządowy; tutaj jego twitter i inne informacje o badaczu: 

https://nitter.pussthecat.org/RWMaloneMD

https://www.rwmalonemd.com/mrna-vaccine-inventor

https://www.rwmalonemd.com/projects

https://scholar.google.com/citations?user=Jf1bApYAAAAJ&hl=en

Malone również przychyla się do tego, że masowe kampanie szczepień profilaktycznych z monolityczną presją na domenę S1 wirusa w tle aktywnej pandemii, promują powstawanie bardziej zakaźnych wariantów i ucieczkę immunologiczną. Ponadto w ostatnim wywiadzie powiedział coś bardzo niepokojącego. Twierdzi, że być może widzimy pierwsze zwiastuny ADE - Anti-body dependent enhancement, czyli wzmocnienia zależnego od przeciwciał. Jest to największy koszmar każdego wakcynologa, zdarzało się to w przeszłości przy szczepionkach na RSV, Dengę i wielu innych wirusach. Również sporo testów na zwierzętach szczepionek koronawirusowych w przeszłości kończyło się źle, właśnie przez ADE.

ADE - to sytuacja kiedy przeciwciała wzbudzone przez szczepionkę nie są dostatecznie neutralizujące (działają suboptymalnie), przez co przy zetknięciu z dzikim szczepem wirusa (w warunkach naturalnych) przeciwciała nie są w stanie poprawnie zareagować i wiązać się do wirusa, ale nadal są na tyle mocne by dodatkowo strącać odporność wrodzoną. Wówczas wirus jest w stanie wejść do makrofagów i uciec spod ich presji immunologicznej. Kiedy tak się stanie wirus jest wzmocniony i zaczyna replikować się w sposób niekontrolowany, niszcząc komórki ukł. odpornościowego. Fagocytoza wtedy potęguje replikację i wirulencję wirusa, co z kolei uruchamia kaskadę procesów, w których nadmierne pobudzenie ukł. immunologicznego może wywołać burzę cytokinową.

Oto wywiad z Malone'm: https://patriotbites.com/dr-robert-malone-mrna-covid-vaccine-nightmare-may-be-causing-antibody-dependent-enhancement-ade/

 

Oto co powiedział:
“And then the bomb dropped last night and I’m afraid it’s precisely what I have been concerned about and what I have spoken about on two different podcasts yesterday, so it’s pretty ironic.”
 
“What NBC News dropped yesterday was the statement, sourced from an unnamed government official, that the titers in the vaccinated were actually higher than in the unvaccinated. What does this mean and why do you suddenly see this sort of frantic scramble? This is precisely what one would see if Antibody-dependent Enhancement was happening.”
 
“What is Antibody-dependent Enhancement? Briefly, it’s that the vaccine causes the virus to become more infectious than would happen in the absence of vaccination, would cause the virus to replicate in higher levels, than in the absence of [vaccination].”
 
“This is the vaccinologist’s worst nightmare. It happened with the respiratory syncytial virus and in the 60’s caused more child deaths in vaccine recipients than unvaccinated. It happened with the dengue fever vaccine. And it’s happened with virtually every other coronavirus vaccine development program, certainly in humans, known in history. And it’s what the vaccinologists like myself have been warning about since the outset is the risk of Antibody-dependent Enhancement.”
 
“The mutations is another misleading set of statements from Dr. Fauci. The escaped mutants that are escaping vaccine selection pressure are most likely developing in the people that have been vaccinated, not in the unvaccinated. So that’s just another convenient lie.”
 
Pierwszymi zwiastunami ADE będzie zwiększający się 'viral load' u zaszczepionych, coraz więcej infekcji przełomowych i hospitalizacji wśród zaszczepionych oraz słabnąca ilość przeciwciał po szczepieniach. Dokładnie to zaczyna się teraz dziać: https://nitter.pussthecat.org/DavidLWindt/status/1420514655135543300
 
E6QAy8XWQAEDNGL.jpg

 
Badanie z Izraela:

Fully C19 mRNA vaxed Israeli comorbidity-adjusted study of vax waning, N~936K: “Individuals vaccinated in January 2021 had a 2.26-fold increased risk (CI 1.80- 3.01) for breakthrough infection compared to individuals who were vaccinated in April 2021”

https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2021.07.29.21261317v1.full.pdf

Ostatnie dane z CDC:

"Vaccination coverage among eligible Massachusetts residents was 69%. Approximately three quarters (346; 74%) of cases occurred in fully vaccinated persons"  Zobacz wartości Ct! Około 75% infekcji było wśród zaszczepionych, mieli wysoki 'viral load' oraz 80% hospitalizacji było wśród zaszczepionych...

https://www.cdc.gov/mmwr/volumes/70/wr/pdfs/mm7031e2-H.pdf

Fauci i dyrektor CDC powiedzieli, że ładunek wirusa może być u zaszczepionych taki sam i mogą oni równie efektywnie roznosić wirusa. Moim zdaniem jest gorzej niż podają i sytuacja będzie się rozwijać.

"Vaccinated and unvaccinated individuals have similar viral loads in communities with a high prevalence of the SARS-CoV-2 delta variant": https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2021.07.31.21261387v1.full.pdf

To są wyraźne zwiastuny ADE, czyli największy koszmar wakcynologa. A mamy jeszcze piętrzące się skutki uboczne, które są teraz szeroko opisywane w literaturze medycznej, a najgorsze prawdopodobnie przyjdą na zimę.

Tutaj pierwsza długoterminowa (jeśli można tak powiedzieć o 6 miesiącach, ale lepsze to niż 1-2 miesiące obserwacji z badań klinicznych) analiza bezpieczeństwa i skuteczności szczepionki BNT162b2:

https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2021.07.28.21261159v1.full.pdf
 
225044108_552432432838359_5653322844875821311_n.png


Nie widać różnicy w redukcji zgonów, wręcz niepokojące jest to, że mimo iż grupa szczepiona miała znacznie mniej pozytywnych testów (77-81), to w tej grupie było 14 zgonów (o jeden więcej niż w ramieniu placebo);
 
Przypomnijmy wszystkie skumulowane dane z badań klinicznych wszystkich szczepionek na COVID-19 na podstawie, których zostały warunkowo dopuszczone:

Skumulowane dane dla grupy szczepionej:
N= 57,220 ludzi (100%)
liczba przypadków zakwalifikowanych jako COVID-19: 199 (0.34%)
cięższy przebieg: 15 (0.026% na ogół; 7.53% na 199 przypadków)
hospitalizacje: 2 (0.0034% na ogół; 1% na 199 przypadków)
intensywna terapia: 0
zgony: 0
liczba osób które nie zachorowały: 57,021 (99.65%)
liczba osób które nie miały cięższego przebiegu choroby: 57,205 (99.97%)
liczba osób które nie musiały być hospitalizowane: 57,218 (99.99%)
 
Skumulowane dane dla grupy placebo:
N= 57,299 ludzi (100%);
liczba przypadków zakwalifikowanych jako COVID-19: 849 (1.48%)
cięższy przebieg: 34 (0.059% na ogół; 4% na 849 przypadków)
hospitalizacje: 31 (0.054% na ogół; 3.65% na 849 przypadków)
intensywna terapia: 4 (0.006% na ogół; 0.47% na 849 przypadków)
zgony: 1 (0.0017% na ogół; 0.11% na 849 przypadków)
liczba osób które nie zachorowały: 56,450 (98.51%)
liczba osób które nie miały cięższego przebiegu choroby: 57,265 (99.94%)
liczba osób które nie musiały być hospitalizowane: 57,268 (99.94%)
liczba osób które nie trafiły na intensywną terapię: 57,295 (99.99%)

To pokazuje realny wpływ tych preparatów na populacje, czyli niewielki.

Dlatego też licząc faktyczną skuteczność szczepionek należałoby policzyć absolutną redukcję ryzyka, a nie relatywną. Jeśli policzymy dla tych szczepionek wskaźnik AAR (Absolute Risk Reduction - absolutna redukcja ryzyka) dla COVID-19, wyjdą nam znacznie niższe liczby, które będą prawdopodobnie realnym wpływem tych kampanii szczepień na kliniczny obraz pandemii. Zatem przykładowo dla szczepionki Pfizer/BioNtech absolutna redukcja ryzyka to zaledwie 0.7%, natomiast dla Moderny to 1.1%.

źródło: https://farmakognozja.blogspot.com/2021/05/szczepionki-na-covid-19-analiza.html
 
Natomiast przecież ocenianie skuteczności szczepień, w tym wypadku największej interwencji wakcynologicznej w historii tej planety, musi być rozpatrywane w szerszym kontekście. To logiczne, że tymczasowa monolityczna silna odpowiedź immunologiczna może wykazywać w danych ochronę relatywną na korzyść szczepień, ale tutaj trzeba patrzeć szerzej i długoterminowo. Długoterminowo nie wiemy nic, a to co wiemy jest raczej bardzo niepokojące. Trzeba patrzeć na słabnącą skuteczność, przeciwciała suboptymalne i wpływ tych preparatów na supresję wrodzonej odporności, która może dać się we znaki w ciągu najbliższych dwóch zim. Proszę uważnie posłuchać co mówi ten wakcynolog i wirusolog: https://nitter.pussthecat.org/camus37/status/1422822410479353858

Autopsje ludzi po szczepieniach ujawniają, że kolce mają rozsiane po całym ciele (tutaj lekkostrawna wersja raportu naukowego, który już wrzucałem na tego bloga): https://www.eutimes.net/2021/06/first-autopsy-of-covid-vaccinated-patient-finds-every-organ-of-body-infested-with-spike-proteins/

Natomiast ile kolców jest produkowane?

https://nitter.pussthecat.org/petelincoln48/status/1422019735412088834

To dopiero początek...

Poza tym jeśli w ogólnym rozrachunku, pomijając już kwestie skutków ubocznych i bioetyki, to skoro te masowe kampanie szczepień nieszczelnymi szczepionkami w ogniu zwiększonej wirulencji patogenów przez lockdowny i sanitaryzm, rzeczywiście tworzą warianty poszczepienne i przyczyniają się do akceleracji dynamiki ewolucyjnej i naturalnej selekcji, to cała ta ich wspaniała skuteczność będzie bez znaczenia.
 
 
Phylo.png
Lockdowny i terror sanitarny same w sobie mogą narzucić presję immuno. na patogeny i mieć wpływ na dynamikę ewolucyjną naturalnej selekcji, co również obserwowaliśmy, jednak najbardziej proces ten może zostać wzmocniony właśnie przez narzuconą na domenę białka S1 presję, która akceleruje w wirusie selekcje mutacji dokładnie w tej domenie i przyspiesza naturalne procesy ewolucyjne, które normalnie potrzebowałyby wielu lat (dziesiątek, może setek, kto wie...), by mogły wystąpić w naturze. Patrząc na drzewo filogenetyczne i dynamikę ewolucyjną wirusa SARS-CoV-2 wyraźnie widać, że skierowana na domenę proteiny S populacyjna presja immunologiczna stała się paliwem dla propagacji wariantów, które ewoluują w stronę oporności na przeciwciała S-specyficzne wzbudzone masowo przez prowadzoną kampanie szczepień;
 
 
Chciałbym zobaczyć obiektywne dane z przyjęć do szpitali osób zaszczepionych z powodu innych infekcji/chorób/przypadłości.

Chciałbym też zobaczyć ile z tych wszystkich starszych osób co szczepiły się rok temu jeszcze żyje. Wiem, że ten Pan co się szczepił w blasku reflektorów w UK w grudniu jako jeden z pierwszych, już nie żyje. Wiem też, że w domach opieki obserwowano wzrosty zgonów po szczepieniach. Oczywiście w większości przypadków nawet nie przeprowadzono śledztwa czy zgony te mogą być powiązane ze szczepieniem.

Badanie norweskie na pensjonariuszach domów opieki, którzy otrzymali szczepionkę mRNA BNT162b2 wykazało związek szczepień z zaraportowanymi zgonami. Publikacja wskazuje na potencjalne ryzyko, że szczepienia mogą przyspieszyć zgon osoby starszej, z racji i tak już oczekiwanej niskiej długości życia w tym przedziale wiekowym. Mowa tu tylko o prawidłowo zaraportowanych zgonach. Do tego doliczyć należy oczywiście wszystkie reakcje niepożądane, które wystąpiły lub wystąpią miesiące/lata od wykonania szczepienia. Nikt obecnie nie wie ile zgonów i NOPów niezgłoszonych prawidłowo, przypada na każdy zgłoszony; źródło: https://tidsskriftet.no/en/2021/05/originalartikkel/nursing-home-deaths-after-covid-19-vaccination
 
Oficjalna narracja i ludzie którzy już zaangażowali całą swoją reputację i karierę w promocję tych szczepień roztaczają teraz piękną hipnozę wobec ludzi. Gdyby nie ta hipnoza oraz cenzura, to ludzie prawdopodobnie teraz byliby bardzo zaniepokojeni, tym co sobie pozwolili wstrzyknąć i tym co dzieje się na świecie. Poważni naukowcy, czołowi badacze i pracownicy naukowi w swoich dziedzinach biją na alarm. To już samo w sobie jest przerażające. Każdy film katastroficzny się od tego zaczyna, od naukowca/naukowców, którzy są ignorowani, a potem nadciąga katastrofa. Tylko dzięki temu, że narratorzy korona-eventu posiadają kontrolę nad mediami,WHO, CDC, NIH, niektórymi żurnalami naukowymi oraz armią fact-checkerów, udaje się ciągnąć jeszcze tę hipnozę. Zobaczymy jednak jak długo...
 
Teraz kiedy te kampanie szczepień zmierzają w stronę nieuchronnej katastrofy, będziemy mogli prawdopodobnie oglądać w czasie rzeczywistym "Backfire Effect" i dysonanse poznawcze tych wszystkich co tak niby podążają za nauką i propagowali gorliwie tę immunoterapię genową. Będziemy świadkami odwracania kota ogonem, naginania faktów, statystyk i dalszego tworzenia nowej nauki popandemicznej. Ci wszyscy ludzie z ego większym niż nasza galaktyka zaangażowali już całą swoją reputację w ten proceder, dlatego będą pewnie do końca trwać przy tym kulcie i tej pułapce, którą sami na siebie zastawili. Ich reputacja jest całkowicie uzależniona już od wykazania sukcesu tych nieszczelnych i profilaktycznych kampanii szczepień, to jest reputacja wielu wielu medyków, badaczy, polityków, mediów oraz ludzi, którzy hucznie im zaufali, kibicowali i wspierali. To jest potężna grupa, zatem raczej należy się spodziewać, że będą się tylko umacniać w swojej wierze tak jak "Backfire Effect" działa: "When your deepest convictions are challenged by contradictory evidence, your beliefs get stronger". Rzeczywistość nam się podzieli.

Już od października 2020 co mądrzejsi badacze ostrzegali przed ADE i że wszyscy uczestnicy szczepień powinni zostać poinformowani o takiej ewentualności:

https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/ijcp.13795

"The specific and significant COVID-19 risk of ADE should have been and should be prominently and independently disclosed to research subjects currently in vaccine trials, as well as those being recruited for the trials and future patients after vaccine approval, in order to meet the medical ethics standard of patient comprehension for informed consent."

“COVID-19 vaccines designed to elicit neutralising antibodies may sensitise vaccine recipients to more severe disease than if they were not vaccinated.”  

Trochę literatury na temat nieszczelnych szczepionek, a te na COVID są ich doskonałym przykładem:

https://journals.plos.org/plosbiology/article?id=10.1371/journal.pbio.3001000

"Here, we advocate for moderate additional effort during clinical trials [of COVID-19] vaccines to collect and publish data that can inform the risk of resistance evolution."

https://science.sciencemag.org/content/349/6247/461


"Vaccines have saved millions of human lives, but according to evolutionary biologist Andrew Read they sometimes may also cause pathogens to turn deadlier. Read first put forward the theory 15 years ago. Now, in a new paper, he presents evidence that that is what happened with the virus causing Marek's disease, an infectious disease in chickens".

https://journals.plos.org/plosbiology/article/info:doi/10.1371/journal.pbio.1002198

"Our data show that anti-disease vaccines that do not prevent transmission can create conditions that promote the emergence of pathogen strains that cause more severe disease in unvaccinated hosts".

Tacy wirusolodzy jak noblista Montagnier oraz Vanden-Bossche czy Bridle mieli rację od samego początku. Tutaj warto sobie przypomnieć co dokładnie mówił jeden z najbardziej sławnych i utytułowanych wirusologów świata: https://pubmedinfo.org/2021/06/02/luc-montagnier-nowe-warianty-koronawirusa-z-powodu-szczepien/
 
„…Całkowity poziom przeciwciał zaczyna spadać sześć tygodni po całkowitym zaszczepieniu szczepionkami Pfizer i AstraZeneca - i może znacznie zmniejszyć się o ponad 50% w ciągu 10 tygodni, zgodnie z nowym badaniem opublikowanym w czasopiśmie The Lancet….”; źródło: https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(21)01642-1/fulltext
 
notatki: 50% w ciągu 10 tygodnia - zostają same przeciwciała suboptymalne, nie-neutralizujące = promocja mutacji i zwiększone ryzyko ADE...
 
 
Israelvacc4.jpg
Ozdrowieńcy po SARS-CoV-1 nie dość, że do dziś mają ochronę, to jeszcze wykazują wysoką reaktywność limfocytów T w stosunku do SARS-CoV-2. Publikacje z immuno., które czytałem pokazują, że odporność wyindukowana na cały wirion, a nie jeden target (S1), jest szersza, dłuższa i bardziej pewna niż ta poszczepienna. Natomiast co do długotrwałej odporności po szczepieniu, to nadal mamy mało danych, wiemy za to, że ta odporność spada, do tego została wyindukowana na podstawie wirtualnej sekwencji pierwszego wariantu S1 z Wuhan, do tego nieznany długoterminowy wpływ na konsekwencje modulacji modułów odporności wrodzonej oraz wiele innych kwestii, sprawia że o wiele rozsądniej byłoby postawić na skuteczne metody wczesnego leczenia, niż ryzykowanie masową immunoterapią genową ludzi zdrowych, a szczególnie młodych i zdrowych.

 
 
1. Naturalna odporność immuno. i limfocyty T w COVID-19:
 
Większość ludzi ma odporność krzyżową; nawet u 81% ludzi, którzy nie zetknęli się z SARS-CoV-2 wykazano silną reaktywność limfocytów T dzięki odporności krzyżowej nabytej przez kontakty z innymi koronawirusami oraz wirusami grypopochodnymi; https://www.nature.com/articles/s41590-020-00808-x

"Immunological memory to SARS-CoV-2 assessed for up to 8 months after infection"; opublikowana w Science; źródło: https://science.sciencemag.org/content/371/6529/eabf4063

Wnioski: Substantial immune memory is generated after COVID-19, involving all four major types of immune memory. About 95% of subjects retained immune memory at ~6 months after infection. Circulating antibody titers were not predictive of T cell memory. Thus, simple serological tests for SARS-CoV-2 antibodies do not reflect the richness and durability of immune memory to SARS-CoV-2. This work expands our understanding of immune memory in humans. These results have implications for protective immunity against SARS-CoV-2 and recurrent COVID-19;

w skrócie: u 95% obiektów obserwuje się trwałą odporność przez około 6 miesięcy; poza tym krążące przeciwciała nie są żadnym konkretnym wyznacznikiem odporności, ponieważ mamy jeszcze pamięć immunologiczną, limfocyty T, CD4+, CD8+, B.

"Impact of vaccination on SARS-CoV-2 cases in the community: a population-based study using the UK’s COVID-19 Infection Survey"; praca sygnowana prestiżowym Oxford University; póki co dostępna jako preprint na medRxiv; źródło: https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2021.04.22.21255913v1

Rezultaty: Odds of new SARS-CoV-2 infection were reduced 65% (95% CI 60 to 70%; P<0.001) in those ≥21 days since first vaccination with no second dose versus unvaccinated individuals without evidence of prior infection (RT-PCR or antibody). In those vaccinated, the largest reduction in odds was seen post second dose (70%, 95% CI 62 to 77%; P<0.001).There was no evidence that these benefits varied between Oxford-AstraZeneca and Pfizer-BioNTech vaccines (P>0.9).There was no evidence of a difference in odds of new SARS-CoV-2 infection for individuals having received two vaccine doses and with evidence of prior infection but not vaccinated (P=0.89). Vaccination had a greater impact on reducing SARS-CoV-2 infections with evidence of high viral shedding Ct<30 (88% reduction after two doses; 95% CI 80 to 93%; P<0.001) and with self-reported symptoms (90% reduction after two doses; 95% CI 82 to 94%; P<0.001); effects were similar for different gene positivity patterns;

w skrócie: Nowe infekcje SARS-CoV-2 zostały zredukowane o 65% u zaszczepionych vs 70% u nie zaszczepionych w ciągu ≥21 dni od pierwszego szczepienia bez drugiej dawki kontra niezaszczepieni, którzy nie mieli udowodnionej infekcji (RT-PCR i przeciwciała); U zaszczepionych największa redukcja była widoczna po drugiej dawce 70% vs 77% u niezaszczepionych; Nie ma dowodów na różnice w prawdopodobieństwie nowej infekcji SARS-CoV-2 w pełni zaszczepionych ludziach w porównaniu do osób z dowodami na wcześniejsze zakażenie, ale nie zaszczepionych; Szczepienia miały wpływ na redukcję infekcji o wysokim rozsiewie wirusa 88% po dwóch dawkach vs 93% u niezaszczepionych oraz z samodzielnie raportowanymi symptomami (90% redukcja po dwóch dawkach vs 94% u niezaszczepionych).

"Longitudinal analysis shows durable and broad immune memory after SARS-CoV-2 infection with persisting antibody responses and memory B and T cells"źródło: https://www.cell.com/cell-reports-medicine/fulltext/S2666-3791(21)00203-2

- Most recovered COVID-19 patients mount broad, durable immunity after infection
- Neutralizing antibodies show a bi-phasic decay with half-lives >200 days
- Spike IgG+ memory B cells increase and persist post-infection
- Durable polyfunctional CD4 and CD8 T cells recognize distinct viral epitope regions

"Ending the COVID-19 pandemic will require long-lived immunity to SARS-CoV-2. Here, we evaluate 254 COVID-19 patients longitudinally up to 8 months and find durable broad-based immune responses".

"Taken together, these results suggest that broad and effective immunity may persist long-term in recovered COVID-19 patients".

"Landscape of epitopes targeted by T cells in 852 individuals recovered from COVID-19: Meta-analysis, immunoprevalence, and web platform"źródło: https://www.cell.com/cell-reports-medicine/fulltext/S2666-3791(21)00155-5

- Meta-analysis of T cell epitopes from 18 studies of individuals recovered from COVID-19
- 20 immunoprevalent SARS-CoV-2 T cell epitopes identified across multiple cohorts
- Large majority of epitopes appear unaffected by current variants of concern

"Our analysis demonstrates the broad diversity of T cell epitopes that have been recorded for SARS-CoV-2. A large majority are seemingly unaffected by current variants of concern. We identify a set of 20 immunoprevalent epitopes that induced T cell responses in multiple cohorts and in a large fraction of tested individuals".

"Necessity of COVID-19 vaccination in previously infected individuals"źródło: https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2021.06.01.21258176v3

"Individuals who have had SARS-CoV-2 infection are unlikely to benefit from COVID-19 vaccination, and vaccines can be safely prioritized to those who have not been infected before".
 
2. Masowe kampanie szczepień szczepionkami profilaktycznymi w trakcie pandemii i ich wpływ na dynamikę ewolucyjną naturalnej selekcji wirusa SARS-CoV-2
 
Zaczyna się sprawdzać to przed czym ostrzegał Dr Geert Vanden Bossche już w marcu, że to nieszczelne preparaty genetyczne zwane szczepionkami na COVID-19 umożliwiają ucieczkę immunologiczną wirusa spod presji suboptymalnie działających przeciwciał, przez co ten jest w stanie wyselekcjonować mutacje, które będą w stanie ominąć monolityczne przeciwciała poszczepienne, a także stać się większym zagrożeniem dla młodszych populacji, niezaszczepionych i ozdrowieńców. Na szczęście nadal niezaszczepieni, ozdrowieńcy i młodzi ludzie są dobrze chronieni przez ich naturalną, wrodzoną odporność, jednak trendy które obserwujemy nie napawają optymizmem.
Już w marcu Dr Bossche, osoba z potężnym doświadczeniem w ludzkiej wakcynologii ostrzegał, że masowe szczepienia szczepionkami profilaktycznymi, które zostały zaprojektowane, aby w wąskim zakresie celować w domenę białka S1 i teoretycznie zmniejszać szansę przed ciężkim przebiegiem i śmiercią wywołaną przez białko S1, ale nie zapobiegać transmisji i infekcji objawowej lub bezobjawowej w środku aktywnej pandemii, jest pogwałceniem podstawowych dobrych praktyk wakcynologicznych i stwarza podłoże do niekorzystnych ewolucyjnie mutacji wirusa, co ostatecznie doprowadzi do stworzenia w pełni opornych wariantów; źródła:
 
Presja immunologiczna narzucona na domenę białka S1 akceleruje w wirusie selekcje mutacji dokładnie w tej domenie i przyspiesza naturalne procesy ewolucyjne, które normalnie potrzebowałyby wielu lat (dziesiątek, może setek, kto wie...), by mogły wystąpić w naturze. Patrząc na drzewo filogenetyczne i dynamikę ewolucyjną wirusa SARS-CoV-2 wyraźnie widać, że skierowana na domenę proteiny S populacyjna presja immunologiczna stała się paliwem dla propagacji wariantów, które ewoluują w stronę oporności na przeciwciała S-specyficzne wzbudzone masowo przez prowadzoną kampanie szczepień. Im więcej wariantów wiąże się z receptorem ACE-2, zwiększając moc powinowactwa do receptora, tym większą szansę receptor ACE-2 ma, aby strącić przeciwciała S-specyficzne względem powinowactwa do tych wariantów. W ten sposób warianty wirusa nabierają przewagi ewolucyjnej/konkurencyjnej kiedy replikują się u osób, które wywierają na wirusie silną presję immunologiczną wycelowaną w domenę białka S (mam tu na myśli zaszczepionych), szczególnie po wprowadzeniu dodatkowych mutacji w obrębie receptorowej domeny wiążącej, które zapobiegają bezpośredniemu wiązaniu S-specyficznych przeciwciał poszczepiennych. Warianty, które stają się coraz bardziej oporne na przeciwciała S-specyficzne (np. delta, delta+, lambda) mogą się adaptować tylko do populacji, która zapewnia, że wymierzona w domenę S presja immunologiczna jest w tej populacji szeroko rozpowszechniona. Rzecz jasna dotyczy to populacji, gdzie duża jej część jest zaszczepiona, wówczas zaszczepieni mogą łatwo transmitować warianty, kiedy dodatkowo luzuje im się restrykcje, a także kiedy oni sami zaczynają się zachowywać bardzo swobodnie. Wiemy już z najnowszych danych, że szczepionki są nieszczelne i nie zapobiegają zarażaniu i transmitowaniu wirusa. Dobrze widać to obecnie na danych z Wlk. Brytanii i Izraela. Nieszczepione osoby, które są w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej mogą uporać się ze wszystkimi wariantami wirusa, a ich naturalna odporność zapewnia, że zakaźna presja wirulencji nie jest w stanie przekroczyć wymaganego ku temu progu. Dzieje się tak, ponieważ naturalne/wrodzone przeciwciała posiadają relatywnie niskie powinowactwo do wirusa. Jednakże hodowla wariantów bardziej zakaźnych i bardziej opornych na przeciwciała S-specyficzne u zaszczepionych nieuchronnie wzmocni wiralną replikację i transmisję u zaszczepionych i tym samym podniesie presję wirulencji oraz prawdopodobieństwo dla niezaszczepionych osób do reinfekcji, kiedy ich naturalne/wrodzone przeciwciała zostały stłumione przez krótko-żyjące przeciwciała S-specyficzne (będące rezultatem wcześniejszej infekcji asymptomatycznej). Dlatego niektórzy niezaszczepieni będą bardziej podatni na chorobę i będą mieli jakiś udział w propagacji tych wariantów. Warto jednak podkreślić, że będzie to jedynie rezultat, a nie źródło spotęgowanej ewolucji wirusa. Dlatego to nie niezaszczepieni, a właśnie zaszczepieni są obecnie odpowiedzialni za napędzanie ewolucyjnej dynamiki SARS-CoV-2. Ważnym jest by dodać, że niezaszczepieni nie mają udziału w naturalnej selekcji mutacji, gdyż albo eliminują wirusa za pomocą wrodzonych przeciwciał w synergii w komórkami NK i reaktywnością limfocytów T wzbudzonej przez odporność krzyżową, albo stają się wrażliwi na chorobę COVID-19 przez supresję ich wrodzonego systemu obrony immunologicznej. Krótkoterminowe rozsiewanie niskich koncentracji wariantów wirusa przez asymptomatycznie zainfekowane i niezaszczepione osoby jest bezpośrednią konsekwencją przesunięcia naturalnych sił immunologicznej selekcji, które coraz bardziej narastają jako rezultat masowych szczepień. Ostatecznie może to ustawić zaszczepionych w znacznie gorszym położeniu niż niezaszczepionych, którzy będą w większym stopniu mogli polegać na swoich naturalnych przeciwciałach multiwalentnych i multimerycznych. Zwłaszcza, że mamy dane sugerujące, że u zaszczepionych następuje stłumienie TLR4 i TLR7/8; źródło: https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2021.05.03.21256520v1.full
 
Zatem niezaszczepione osoby nie mogą być rozważane jako fabryki wariantów, ponieważ nie ma na to żadnych dowodów naukowych, że transmitują oni więcej wirusa lub rozsiewają go przez dłuższy czas niż asymptomatyczni i objawowi zaszczepieni. Niezaszczepieni nie są odpowiedzialni za selekcje wariantów ucieczki immunologicznej i umożliwienie adaptacji narastającej liczby wariantów opierających się S-specyficznym przeciwciałom wymierzonym w domenę S1 wirusa. Natomiast zaszczepieni według prawideł biologii i immunologii ewolucyjnej mogą być postrzegani jako podłoże hodowlane dla takich wariantów.
 
Przykład błędnego twierdzenia: "Niezaszczepieni ludzie robią więcej niż tylko ryzykują własnym zdrowiem. Oni ryzykują również zdrowiem wszystkich kiedy zostaną zainfekowani koronawirusem".
 
To nie jest prawda. Niezaszczepieni posiadają bardziej niezawodną ochronę, ponieważ ich wrodzona odporność jest w stanie uporać się ze wszystkimi wariantami. Przynajmniej tak było do pewnego czasu, zanim rozpoczęły się masowe szczepienia ludzi nieszczelnymi preparatami genetycznymi. Nawet w tej chwili widać w danych dla świata, jak dobrze działa naturalna odporność. Mamy w tej chwili 98% wskaźnik wyzdrowień ze wszystkich zarejestrowanych przypadków, a wszystkie aktywne przypadki mają bezobjawowy lub łagodny przebieg na poziomie 99.4%. Ochrona niezaszczepionych jest jedynie zagrożona przez zwiększony obieg bardziej zakaźnych wariantów, których rozprzestrzenianie promują ci, którzy wywierają silną (lecz suboptymalną) presję selekcji immunologicznej (zaszczepieni). Zakres w jakim niezaszczepieni muszą nadal przestrzegać restrykcji oraz stopień w jakim unikają kontaktu z zaszczepionymi z różnych względów, ryzyko infekcji dla nich pozostaje raczej niskie, choć z pewnością większe niż podczas 10 pierwszych miesięcy pandemii, kiedy te problematyczne warianty nie były w obiegu. To szczególnie można odnieść do dzieci i młodzieży w dobrej kondycji zdrowotnej. Z racji tego, że przenoszenie wirusa przez bezobjawowo zakażone, niezaszczepione osoby jest niskie i krótkotrwałe, nie stanowią one "fabryki" wariantów, które mogą być istotnym zagrożeniem dla innych.
 
Przykład błędnego twierdzenia: "Jedynym źródłem nowych wariantów koronawirusa jest ciało zainfekowanej osoby".
 
To nie jest prawda. Zaszczepieni zarażają się cały czas. Nie mogą zatrzymać wariantów, jak już zostało pokazane w bardzo wielu raportach i publikacjach, a także statystykach dotyczących infekcji przełomowych wśród zaszczepionych. Oni nie są jedynie źródłem transmisji asymptomatycznej, ale również podłożem pod hodowlę szybko ewoluujących wariantów ucieczki immunologicznej.
Przykład błędnego twierdzenia: "Niezaszczepieni ludzie są potencjalnymi fabrykami wariantów" - Dr William Schaffner, profesor Division of Infectious Diseases at Vanderbilt University Medical Center.
To nie ma żadnego naukowego sensu. Dlatego w takich kwestiach powinni z pozycji eksperta wypowiadać się raczej ludzie, którzy rozumieją niuanse immunologii, biologii i epidemiologii ewolucyjnej, a także z kompleksową wiedzą na temat wpływu interwencji immunologicznych/wakcynologicznych na ewolucję, dynamikę filogenetyczną patogenów. Ci którzy twierdzą to co profesor, powinni nam dostarczyć danych, przeprowadzić analizy porównawcze zaszczepionych i niezaszczepionych. Powinni pokazać nam, które grupy przyczyniają się do ewolucji bardziej problematycznych, wyselekcjonowanych wariantów.
 
Przykład błędnego twierdzenia: "Im więcej jest niezaszczepionych ludzi, tym więcej jest okazji dla wirusa do powielania. Kiedy do tego dochodzi, wirus mutuje i może wykształcić mutację, która będzie większym problemem".
 
To jest niedorzeczna mantra powtarzana za WHO. To co sprawia, że warianty ucieczki immunologicznej są problematyczne to ich selekcja i możliwość adaptacji do danej populacji. Skierowana przeciw domenie S presja immunologiczna sprawia, że warianty ucieczki immunologicznej są skuteczniej selekcjonowane w zaszczepionych i im wyższy jest wskaźnik szczepień, tym szybciej i łatwiej dostosowują się one do populacji i stają się dominujące.
 
Podsumowując, takie twierdzenia jak w powyższych przykładach nie są ugruntowane w nauce i ignorują podstawowe zasady naturalnej selekcji, której siły napędzają ewolucyjną dynamikę wirusów. W zamian otrzymujemy uproszczone mantry, które mogą łatwiej trafić do szerszej publiki, ale nie zgadzają się z, ani nie pokrywają wszystkich molekularnych analiz naturalnie wyselekcjonowanych mutacji, które obecnie obserwowane są przez genetyków-epidemiologów ewolucyjnych, jako ewoluujących pod rosnącą odpornością na poziomie populacji na przeciwciała skierowane przeciwko białku S1. Ta ukierunkowana aktywność na domenę S jest celem szczepionek, zatem czyż nie jest logiczne, by wyprowadzić wniosek, że masowe szczepienia mogą podnieść ową selektywną presję immunologiczną?
 
Coś zaczyna już ruszać w głowach co niektórych ludzi. Przykładem jest ostatni raport grupy SAGE, głównego naukowego ramienia doradczego dla rządu UK: https://www.gov.uk/government/publications/sage-93-minutes-coronavirus-covid-19-response-7-july-2021/sage-93-minutes-coronavirus-covid-19-response-7-july-2021
 
Punkt 9: "There are four major risks associated with high numbers of infections. These are an increase in hospitalisations and deaths, more ‘Long-COVID’; workforce absences (including in the NHS); and the increased risk of new variants emerging. The combination of high prevalence and high levels of vaccination creates the conditions in which an immune escape variant is most likely to emerge. The likelihood of this happening is unknown, but such a variant would present a significant risk both in the UK and internationally";
 
SAGE.jpg

 
Szkoda, że nadal zachowawczo, nadal do tyłu i tak późno. W takim tempie uświadamiania sobie, co robią te nieszczelne kampanie szczepień, będziemy w ciemnej dupie, zanim dotrze to do ludzi odpowiedzialnych za tę katastrofę.
 
Warto przypomnieć, że pierwsze trzy problematyczne nowe warianty wirusa wyłoniły się z Brazylii, RPA i UK. Te trzy kraje podawały dziesiątkom tysięcy ludzi szczepionki na COVID-19 w ramach badań klinicznych. Od tego czasu pojawiły się kolejne warianty, które wyłoniły się po wprowadzeniu szczepień. Sprawa ta jest obecnie badana. W jednym z badań, które widnieje na razie w formie preprintu, którego autorem jest Theodora Hatziioannou et al. z Rockefeller University stworzono pseudo-koronawirus posiadający bezwariantową wersję białka kolca. Wyhodowano ją w obecności przeciwciał wyekstrahowanych z krwi osób, które otrzymały jedną z dwóch zatwierdzonych przez FDA szczepionek na COVID-19 od Pfizer/BioNTech i Moderna. Niektóre przeciwciała pobudzały pseudo-wirusa SARS-CoV-2 do nabywania różnych mutacji. Eksperyment powtórzono bez obecności przeciwciał i żadna z trzech testowanych mutacji nie wyewoluowała tych samych manewrów uniku/ucieczki. Dane te sugerują, że te mutacje skumulowane w proteinie S to mutacje ucieczki od przeciwciał. Kiedy dodasz specyficzne przeciwciała, widzisz specyficzne mutacje; 
 
źródła:
 
 
 
 
filoogenetykaimvacc.png

 
To jest logiczne patrząc na lekcję z przeszłości. Mamy setki milionów ludzi, którzy są tylko po pierwszej dawce szczepionki, bo druga albo została odroczona albo masa ludzi zrezygnowała po skutkach ubocznych, które wygenerowała pierwsza dawka. To jest bardzo duży rezerwuar ludzi, których przeciwciała nie osiągnęły pełnej dojrzałości. Promocja mutacji wirusów zachodzi najlepiej na tle suboptymalnych warunków immunologicznych i jest to jasna sprawa opisywana w literaturze. Jeśli chcesz sobie wyhodować bardziej zakaźny wariant wirusa to jednym ze sposobów jest zaszczepienie go np. na ludzkich liniach komórkowych nabłonków oskrzeli w obecności przeciwciał nie w pełni dojrzałych, działających suboptymalnie. Powtarzasz ten proces przenosząc wirusa na kolejne linie komórkowe o warunkach suboptymalnych. Możesz modyfikować ten proces nieznacznie zwiększając liczbę przeciwciał w komórkach. Na końcu otrzymujesz o wiele bardziej zakaźny i oporny wariant wirusa niż miałeś na wejściu. Odkąd zaczęła się kampania szczepień, a wcześniej duże kliniczne badania III fazy, dokładnie odtwarzamy ten eksperyment na ludzkiej populacji prowadząc te szczepienia na pałę i po raz pierwszy w historii wakcynologii żonglujemy sobie dawkami.
Szczepienie masowe zdrowej populacji profilaktycznymi, nieszczelnymi szczepionkami w środku aktywnej pandemii to jest najbardziej chaotyczna, dziurawa i nieodpowiedzialna kampania wakcynologiczna jaką widziałem. Dla zainteresowanych pogłębieniem tego zagadnienia polecam przejrzeć te dwie publikacje:
 
Imperfect Vaccination Can Enhance the Transmission of Highly Virulent Pathogensźródło: https://journals.plos.org/plosbiology/article/info:doi/10.1371/journal.pbio.1002198
 
Vaccine-Induced Anti-HA2 Antibodies Promote Virus Fusion and Enhance Influenza Virus Respiratory Disease; źródło: https://stm.sciencemag.org/content/5/200/200ra114 
 
Powinniśmy od początku skupić się na wczesnym leczeniu tego typu infekcji wirusowych. Zwłaszcza, że dysponujemy obecnie wiedzą na temat skutecznych leków, które nie tylko są w stanie "atakować" bardzo rozległą gamę mechanizmów wirulencji wirusów wywołujących Covid-19/grypę/zapalenie płuc, ale dodatkowo są w stanie szerokopasmowo regulować większość szlaków molekularnych najbardziej istotnych w patofizjologii COVID-19.
 
3. Iwermektyna w leczeniu COVID-19 i antywirulent SARS-CoV-2
 
Podam przykład iwermektyny. Obecnie jest to najskuteczniejszy klinicznie lek, który możemy użyć w leczeniu tego typu infekcji wirusowych. Wszystkie istotne meta-dane kliniczne na ludziach dla iwermektyny: https://ivmmeta.com/
 
Iwermektyna hamuje i zaburza wiązanie białka kolcowego S wirusa SARS-CoV-2 w receptorze ACE-2. Hamuje więc kaskadę procesów, które prowadzą do rozwoju procesów patofizjologicznych wywołanych infekcją SARS-CoV-2. Wirus bezpośrednio aktywuje receptor TLR-4, a także za pośrednictwem lipopolisacharydów, powoduje aktywacje szlaku NF-Kb i kinaz MAP3, co prowadzi do zwiększenia wewnątrzjądrowej ekspresji genów dla cytokin i chemokin prozapalnych (sztorm cytokinowy) i uwalniania tlenku azotu (odpowiedzialnego za rozszerzanie naczyń krwionośnych, wyciek płynów, niskie ciśnienie krwi, ARDS i posocznice). Aktywacja szlaku NF-kb i STAT-3 ma kluczowe znaczenie w patogenezie i następstwach COVID-19. STAT-3 wiąże się z PAK-1 i zwiększa transkrypcje IL-6Aneksyna A2 na powierzchni komórki przekształca plazminogen PLG do plazminy w obecności t-PA. Plazmina wyzwala aktywacje i translokacje jądrową STAT-3. Regulacja STAT-3 w górę stymuluje syntazę -2 w komórkach płuc , powodując odkładanie się hialuronianu, co prowadzi do rozlanego uszkodzenia pęcherzyków i niedotlenienia. STAT-3 również bezpośrednio aktywuje TGF-beta inicjujące zwłóknienie płuc, co jest typową cechą patologii płuc przy SARS-CoV-2. Uszkodzone komórki typu 2 wyrażają PAI-1, a występujący już stan hipoksji powoduje również podwyższenie poziomu PAI (poprzez czynnik indukowany hipoksją-1) wraz z bezpośrednią stymulacją przez STAT-3. Jednoczesna aktywacja STAT-3 i PAI-1 hamuje t-PA i aktywator plazminogenu typu urokinazy, prowadząc do tworzenia zakrzepów. Ponadto białko kolca SARS-CoV-2 wiąże się z CD147 na czerwonych krwinkach i powoduje ich zlepianie. Iwermektyna z kolei wiąże się z białkiem kolca wirusa, a tym samym zapobiega zlepianiu się. Limfopenię komórek T w COVID-19 można przypisać również bezpośredniej aktywacji rezeptorów PD-L1 na komórkach śródbłonka przez STAT-3. Iwermektyna bezpośrednio hamuje szlak NF-kbSTAT-3 i pośrednio hamuje PAK-1 poprzez zwiększenie jego degradacji za pośrednictwem ubikwityny.
 
Naturalną odpowiedzią przeciwwirusową komórki są geny regulatorowe interferonu i aktywacja TLR-3 i TLR7/8-Myd88, w której pośredniczy wirusowe RNA, aktywacja transkrypcji rodziny regulatorów interferonu IRF. Aby wirus mógł wywołać infekcję, ta odpowiedź przeciwwiursowa musi zostać zahamowana poprzez zablokowanie wytwarzania interferonu. Białka takie jak imporyna i KPNA pośredniczą w transporcie jądrowym białka wirusowego i późniejszej sygnalizacji IFN. Białka SARS-CoV-2 (ORF-3a, NSP-1 i ORF-6) bezpośrednio blokują sygnalizację IFN, powodując że otaczające komórki stają się nieświadomymi ofiarami infekcji.
 
Iwermektyna hamuje zarówno imporynę a-b, jak i receptory KPNA-1, powodując naturalne uwalnianie przeciwwiursowego IFN. Iwermektyna hamuje również wirusowe RdrP (RNA-zależna pomimeraza RNA), odppowiedzialną za replikację wirusa.
 
Iwermektyna wpływa zarówno na mechanizm fuzji jak i replikacji wirusa. Calty et al. jako pierwszy raportował, że iwermektyna znacznie hamowała replikację SARS-CoV-2 w kulturach komórek i zaobserwował niemal całkowite wyczyszczenie materiału wiralnego w 48h od kontaktu z iwermektyną.
W 4 badaniach iwermektyna wykazała największe powinowactwo wiązania do domeny białka S1 wirusa SARS-CoV-2 spośród setek kolektywnie testowanych molekuł, kiedy iwermektyna nie była nawet głównym obiektem badań. Takie wysokie powinowactwo do białek kolcowych wirusa jest w stanie zredukować jego zdolności wiązania do ACE-2 oraz receptorów kw. sialowych, blokując fuzję wirusa z komórką lub dezaktywując hemaglutynację. Wykazano również, że iwermektyna wchodzi w interakcje z wieloma kluczowymi strukturalnymi i niestrukturalnymi proteinami, których wirus potrzebuje do replikacji. Wreszcie iwermektyna hamuje replikację wirusa przez wiązanie do RdRp.
źródła:
 
 
 
 
Umiejętne połączenie iwermektyny z innymi lekami, które wykazują skuteczność względem COVID-19 (proxalutamid, HCQ, amantadyna, rymantadyna, budezonid, kurkumina, witamina D, witamina C, kwercetyna, antocyjany, glicyryzyna, eukaliptol, azytromycyna, dalbawacyna) może jeszcze bardziej podbić medianę skuteczności terapii. W tej chwili mamy już dostatecznie wiele danych i wiedzy, aby z powodzeniem korzystać z lekarskich protokołów wczesnego leczenia w warunkach ambulatoryjnych oraz leczenia szpitalnego.
 
Dwie bardzo ważne publikacje peer-review w temacie wielowątkowego i selektywnie ukierunkowanego sekwencyjnego, wielolekowego wczesnego leczenia infekcji SARS-CoV-2 wysokiego ryzyka w warunkach ambulatoryjnych:
 
 
 
Wrócę jeszcze do wątku poruszanego na początku. Nowsze dane z Wlk. Brytanii i Izraela nie napawają optymizmem. Infekcje wykrywane są również w dużych ilościach u zaszczepionych. Dane z izraelskiego Ministerstwa Zdrowia wyraźnie pokazują bardzo duży spadek efektywności szczepionki. Załączyłem do tego tekstu wykresy, które zostały stworzone na podstawie oficjalnych danych przez wiarygodnych ludzi. Potwierdzili je lekarze i epidemiolodzy z Izraela. Polecam zapoznać się i samemu wyciągnąć wnioski.
 
Ostatnio obserwowany przeze mnie Michael Levitt, prof. biofizyki z Noblem ze Stanford wrzucił taki oto ciekawy cytat:
Director of Department Infectious Diseases Sheba Hospital, Prof. Galia Rahav: "Prawie żaden pacjent, który przeszedł COVID-19 nie został ponownie zainfekowany w porównaniu do zaszczepionych. Odporność jako rezultat przebytej choroby jest prawdopodobnie znacznie bardziej skuteczna niż poszczepienna"; źródło: https://nitter.pussthecat.org/MLevitt.../status/1415672088422019078
 
Jeśli chodzi o dane transmisyjne z UK, to nie wygląda to dobrze. Ostatnie dane, z którymi podzielił się z nami szef naukowego projektu COVID Symptom Study pokazał, że:
 
Przypadki w grupie niezaszczepionych zaczynają regularnie spadać i osiągają stabilizację, natomiast wśród zaszczepionych zaczynają mocno rosnąć.
 
Dane na 5 lipca 202112,317 nowych przypadków wśród zaszczepionych i 20,973 nowe przypadki wśród niezaszczepionych (UK);
 
Dane na 12 lipca 202116,671 nowych przypadków wśród zaszczepionych i 15,005 nowych przypadków wśród niezaszczepionych (UK);
To tyle jeśli chodzi o wspaniałą skuteczność tych szczepień w zaobieganiu transmisji i świetne podłoże pod hodowanie nowych wariantów. Nowe dane z UK i Izraela zdają się potwierdzać to, co podejrzewaliśmy już od dawna: te nieszczelne preparaty genetyczne nie będą w stanie zapewnić nam odporności populacyjnej i całkowicie zawiodły w przerwaniu łańcucha transmisji.
 
Ciekawe dane również mamy ze Szkocji:
 
Od początku kampanii szczepień w Szkocji, czyli od grudnia do 21.06.2021:
3,118 ludzi zmarło w ciągu 28 dni od pozytywnego testu na Covid;
5,522 ludzi zmarło w ciągu 28 dni po szczepieniu;
 
 
Według ostatniego raportu opublikowanego przez Public Health England mamy:
 
Wariant delta zaczyna dominować w Anglii. Ogółem stwierdzono 170,063 przypadki do 5 lipca 2021. Zarejestrowano 112 zgonów, co dało wskaźnik śmiertelności na niskim poziomie 0.2%. Od 2 lutego w populacji <50 lat zarejestrowano dla wariantu delta 111,008 przypadków i 26 zgonów, co daje CFR na poziomie 0.02%. Większość ciężkich przypadków i zgonów stanowią nadal najczęściej ludzie powyżej lub około średniej spodziewanej długości życia, obciążeni innymi chorobami, z zaburzeniami odporności, osoby otyłe z grup podwyższonego ryzyka. Źródło raportu: https://assets.publishing.service.gov.uk/government/uploads/system/uploads/attachment_data/file/1001358/Variants_of_Concern_VOC_Technical_Briefing_18.pdf
 
Zobaczymy jak sytuacja będzie się rozwijać, bo na razie mamy lato i to wygląda jak patrzenie w słupki na giełdzie